NAJSTARSI ŁOWCY

 

Łowiectwo po zbieractwie jest najstarszym zajęciem człowieka. Ludzie pierwotni byli łowcami mimo woli, musieli nimi być, polowali by przeżyć, utrzymać współplemieńców. Polowanie nie było dla nich zajęciem z wyboru, dla wyrabiania męstwa i sprawności fizycznej czy też przyjemności. Było codziennym trudem, wymagającym ciężkiego i niebezpiecznego całodziennego wysiłku.

Kiedy padlina, później upolowane mięso weszło do diety hominida, nastąpił rozwój mózgu. Coraz mądrzejszy łowca zaczął wytwarzać i ulepszać broń, dzięki której polowanie stawało się łatwiejsze i dawało więcej pożywienia. Nastąpiło swego rodzaju, znane dziś w automatyce sprzężenie zwrotne, czyli oddziaływanie skutku na przyczynę. Więcej mięsa, większy mózg, lepsza broń i nowe metody polowań, więcej mięsa itd. Trwało to długo. Wreszcie łuk zrewolucjonizował myślistwo, a człowiek mógł oddać się sztuce (malowidła naskalne, sztuka mobilna), więcej miejsca poświęcić „rodzinie” i wypoczynkowi i produkcji broni (patrz zakładka „rozwój broni myśliwskiej”.

O tym na co polował praczłowiek decydował klimat, w jakim przyszło mu żyć. Na tereny dzisiejszej Europy,
w epoce czwartorzędu (trwa od około 2,58 mln lat - Wikipedia), klimat oziębiał się co najmniej cztery razy. Podczas zalegania skorupy lodowej mieszkańcy ziemi wędrowali na południe lądolodu zamieszkując ubogie w roślinność tereny lub wędrowali dalej poszukując cieplejszego klimatu. Między zlodowaceniami klimat ocieplał się, zmieniała się szata roślinna i świat zwierzęcy.

Na terenie dzisiejszej Polski kilka milionów temu panował klimat ciepły i wilgotny klimat. Występowała fauna typowa dla puszcz tropikalnych: m.in.: słonie, mastodonty, tygrysy szablozębne, lwy jaskiniowe, nosorożce, małpy.

       
       
Różne gatunki tygrysów szablozębnych - machajrodontów.
       
 
Lwy jaskiniowe
       
Słonie
       
       
Nosorożce
       

Podczas pierwszego zlodowacenia północnowschodniego zwanego podlaskim (1,2 mln - 950 tys. lat wstecz) wyginęła zwierzyna tropików. Pojawiły się: woły piżmowe, niedźwiedzie jaskiniowe, łosie, rosomaki. W cieplejszych regionach utrzymały się słonie, nosorożce, tygrysy, hipopotamy.
 

 

     

Niedźwiedzie jaskiniowe

     
     

     
  Rosomaki  
     
Woły piżmowe
   

Podczas drugiego największego zlodowacenia południowopolskiego, zwanego krakowskim (ok. 730 - 430 tys. lat temu) pojawiły się mamut, nosorożec włochaty oraz zwierzęta fauny arktycznej: lew jaskiniowy i renifer.
 

       
       
  Mamuty  
       

Po ociepleniu klimatu, nastał trwający ok. 200 000 lat (interglacjał mazowiecki), który charakteryzujący się istnieniem lasów mieszanych z dużym udziałem jodły. Pojawiły się na terenie Polski m.in.: tury, prażubry, jelenie olbrzymie i łosie. Zachowały się też niektóre zwierzęta występujące podczas minionego zlodowacenia.

       
       
 
     
Jelenie olbrzymie
     
     
  Dzikie konie  
     
     
     
  Bizony i żubr  
     

Trzecie zlodowacenie środkowopolskie trwające od ok. 300 tys. do 170 tys. lat temu przyniosło zagładę słoni, hipopotamów, nosorożców. Pojawiły się ze wschodu suhaki. W strefie tundry żył mamut, nosorożec włochaty, renifer, niedźwiedź jaskiniowy, zając bielak, lis polarny, stepowy i in.

Czwarte zlodowacenie północnopolskie zwane bałtyckim (115 - 11,7 tys. lat wstecz) objęło tylko północne tereny Polski. [1]

     

     

Renifery, bielaki i lisy polarne.


       
       
       
  ŁOWY  
       

Pierwszymi łowcami na terenie Polski byli Neandertalczycy, których ślady pobytu sprzed 220 tys. lat znaleziono w południowej części kraju (Racibórz, Kraków, Piekary Śląskie). Kości znalezione w miejscach pobytu Neandertalczyków wskazują, że polowali oni na niedźwiedzie jaskiniowe, mamuty, renifery, rosomaki.
W środkowym paleolicie (350 - 40 tys. lat wstecz), w interglacjale mazowieckim, grupy koczowników urządzały zbiorowe polowania na nosorożce, słonie, mamuty, niedźwiedzie jaskiniowe, a po oziębieniu klimatu dodatkowo na renifery, nosorożce włochate, konie i drobną faunę typową dla zimnego klimatu.

W środkowym paleolicie znaleziono ślady świadczące o istnieniu magii myśliwskiej (Jaskinia Radochowska). Myśliwych środkowego paleolitu historycy nazwali łowcami niedźwiedzia jaskiniowego, z uwagi na liczne kości niedźwiedzi znalezione w jaskiniach.

       
  Łowcy niedźwiedzia jaskiniowego  
     
 

Polowania na niedźwiedzie były niebezpieczne i wymagały odwagi i siły. Polowano zbiorowo miotając kamieniami, oszczepami, wypłaszano zwierza ogniem z jaskiń i skłuwano dzidą, później strzałami z łuku. Niedźwiedź dawał dużo mięsa, furto, a kły (kęsy) stanowiły trofeum. Wykonywano z nich amulety, naszyjniki i inne ozdoby.

 

  Łowcy mamutów  
   

W górnym paleolicie (ok 40 -14 tys. lat temu) pojawił się Homo sapiens, odpowiadający zarówno pod względem budowy fizycznej, jak i potencjalnych możliwości umysłowych człowiekowi współczesnemu (Wikipedia). Łowcy rozpoczęli bardziej wyszukane metody polowań na duże ssaki żyjące w stadach: bizony, żubry, dzikie konie, niedźwiedzie, renifery. W związku z tym, że w miejscach obozowisk znajdowano najwięcej kości mamutów, myśliwych tego okresu nazwano łowcami mamutów, a w końcowej fazie górnego paleolitu łowcami reniferów (renifery dotarły do terenów Francji, Hiszpanii i Włoch). Podczas cofania się lodowca na nasze tereny przybyły nowe gromady łowców magdaleńskich (Homo sapiens). W górnym paleolicie swoje apogeum osiągnęła się sztuka naskalna (patrz też zakładka „sztuka prehistoryczna”).

   
   
   

Polowanie na mamuty tak prymitywną bronią, jaką był kamień lub oszczep sprawiało wiele kłopotu. Z dzisiejszego punktu widzenia wręcz niewiarygodne. Dlatego łowy na te kolosy musiały być zespołowe, polegały na zapędzeniu zwierza na tereny bagniste, do wąskich wąwozów, zamaskowanych dołów i nad urwiska. W naganianiu mamutów pomagał   łowcom  ogień, krzyki, wymachiwanie kijami i miotane kamienie.

 
 
Dobijany oszczepami i pałkami mamut zapędzony w bagno przy pomocy ognia.
 
Po lewej podobna scena. Najprawdopodobniej Homo sapiens (z uwagi na zastosowanie łukuw walce z mamutem uwięzionym w rozpadlinie (dole).
         

 

Scena polowania dwóch łowców z kijami (oszczepami) na mamuta budzi wątpliwości, co do skuteczności łowów.

   
   
 
 
         

Mamuty zapędzone do jam stają się łatwym łupem dla pierwotnego łowcy.

         
       
     
       

Powyżej na parce znaczków przedstawiono dwie sceny.

Na pierwszej: mamuty zapędzane nad urwisko przy użyciu ognia oraz martwe zwierzęta leżące u podnóża skały w pobliżu La Cotte de St Brelade na wyspie Jersey.

Obok próba transportu upolowanego mamuta lub jego łba z ciosami, przy użyciu lin plecionych w formie łańcuchów (?).

Po lewej: góra w Solutre (Francja) u podnóża której znaleziono w pokładach, na różnej głębokości, ogromne szczątków kostnych dzikich koni. Niektórzy naukowcy są zdania, że góra służyła do podobnych technik polowania jak ta na Jersey.

 
       
  Łowcy reniferów  
       

W późnym paleolicie (ok. 14 - 8 tys. lat p.n.e.) podstawowym zwierzęciem łownym, dającym dużo mięsa
i skór, stosunkowo łatwym do upolowania z uwagi na stadny tryb życia był renifer. Oprócz reniferów obiektem polowań były m.in. łosie, żubry, konie, dziki, lisy, zające i lisy polarne. Podstawową broń stanowiły harpuny, łuki, kamienie, bolasy, tj. kamienie połączone rzemieniem. Do rzucania oszczepów używano miotaczy, stanowiących przedłużenie ręki i wzmacniających siłę wyrzutu. Polowano z zasiadki na przejściach zwierzyny, naganiano ją na ukrytych myśliwych, na błota, rowy i urwiska, gdzie była łatwym łupem. (Patrz rozdział "Rozwój broni myśliwskiej).

Łowcy reniferów mieszkali w sezonowych obozowiskach, bowiem zmuszeni byli przemieszczać się za zwierzyną. Z nieznanych nam przyczyn powędrowali oni za reniferami na północ, mimo że coraz cieplejszy klimat Mazowsza, pojawienie się bogatej fauny leśnej, stwarzał myśliwym sprzyjające warunki bytowania. Może rację ma Zdzisław Skrok, pisząc: Ich odejścia nie spowodował jedynie brak umiejętności przystosowania się do nowych warunków, (…) znali oni łuk, który w późniejszych tysiącleciach będzie podstawowym narzędziem łowców strefy leśnej, potrafili łowić także ryby, sądząc po znalezionych w obozowiskach harpunach. (…) Być może w świadomości każdego z nich tkwił wszczepiony z pokolenia na pokolenie i obwarowany groźbą klątwy nakaz podążania za stadami reniferów, które traktowali - podobnie jak czynią to dzisiejsi Eskimosi - ambiwalentnie: jako zwierzęta łowne i jako starszych braci. (…) Porzucenie reniferów na rzecz lepszych warunków bytu oznaczałoby zdradę najwyższą (…).(3)

       

Polowanie na renifery oszczepem zaopatrzonym w grot krzemienny i łukiem ze strzała z grotem kościanym.

Ludy wschodu i północy używali do polowań lassa.
 

Otwarte tereny tundrowe porosły lasami brzozowo - sosnowymi, pojawiła się bujna roślinność dająca żer zwierzynie leśnej, bagiennej i wodnej: turom, żubrom, łosiom, jeleniom szlachetnym, dzikim koniom, niedźwiedziom, sarnom, dzikom, wydrom, bobrom i innym gatunkom. Stały areał bytowania zwierzyny pozwolił myśliwym - zbieraczom na dłuższy pobyt w jednym miejscu, co sprzyjało budowaniu trwalszych siedzib. Polowano też na ptactwo.

Myśliwi ci mieli więcej czasu na wytwarzanie coraz to doskonalszej broni i akcesoriów myśliwskich. Kawałki krzemienia (grociki, zbrojniki) służyły do uzbrajania harpunów, strzał, elementów poroża i kości. Narzędzia krzemienne stawały się mniejsze i bardziej precyzyjne, bowiem do polowań tropicielskich na dziki i jelenie, żubry
i zwierzęta drobne oraz ptactwo upowszechnił się łuk.

Do wyrobu elementów broni i obróbki skór zaczęto używać rodzimego krzemienia narzutowego Uległy zmianie techniki łowieckie. Zbiorowe łowy zastąpiły indywidualne tropienia, zasiadki na przesmykach i przy wodopojach. Pojawiły się doły, sidła, wnyki i inne pułapki. Myśliwy polujący dotąd w grupie stał się tropicielem zwierząt. Pomagał mu w tym pies. Rozpoczęła się specjalizacja, młodzi zajmowali się polowaniami, kobiety zbieractwem owoców i obróbką skór, starsi reperacją sprzętu i wytwarzaniem narzędzi krzemiennych, w tym broni.

Paleolityczne łowy na inną zwierzynę
       
Nosorożec ugodzony oszczepem przez  człowieka wyprostowanego (Homo erectus).

Po prawej scena zbiorowego polowania (malowidło naskalne) na nosorożca w wykonaniu ludzi San (Buszmeni)  w Afryce Południowej.

       
       
  Polowanie na jelenie przy użyciu łuku. Malowidła naskalne w wąwozie Valltorta  (Walencja).  
       
       
       
       
       
  Polowanie na łosia. Ryt w Näsåker w Szwecji (gmina Sollefteå) Ryty naskalne w Hjemmeluft (5200 - 200 lat p.n.e.) gmina Alta w Norwegii. Na okładce zeszycika i na znaczkach  myśliwy z łukiem i łosie.
       
Fragment rytu na skale Cova da Bruxa w Muros (Hiszpania). Na rycie jeleń i prawdopodobnie sieć. Lustrzane odbicie sceny polowania na jelenie na malowdłe naskalnym w wąwozie Valltorta
       
       
 
      Polowanie zbiorowe na dzika. Ryt naskalny w jaskini Cueva Remigia w wąwozie Gasulla (Hiszpania).

Polowanie na dzika. Malowidło naskalne  w dystrykcie Kondoa w Tanzanii. Wiek malowideł szacowany jest na ok. 1500 lat.

Tubylcy dobijają dziki napędzone w sieci.

Polowanie na koziorożca. Ryt naskalny w jaskini Cueva Remigia w wąwozie Gasulla (Hiszpania).

Polowanie na koziorożca wykonywane przez  Neandertalczyka

 
 

W neolicie (ok. 4500 -2000 lat p.n.e.) i na początku epoki brązu (ok. 2000 - 700 lat p.n.e.). Bardzo dobre warunki klimatyczne w Europie oraz doświadczenie napływowych grup ludności znad Dunaju spowodowały upowszechnienie się rolnictwa i hodowli.

Myślistwo systematycznie, aż do czasów nam współczesnych, zaczyna tracić na znaczeniu, aczkolwiek poroża, skóry nadal są niezbędne do wymiany, produkcji ubrań, narzędzi, elementów broni, a także do wytwarzania przedmiotów kultu (siekierki, berła). Łowcy neolityczni polowali i łowili ryby metodami podobnymi do tych, którymi posługiwali się łowcy mezolityczni. Używali nadal krzemienia lepiej obrobionego, wygładzonego do wyrobu większego asortymentu broni i narzędzi: siekierki, groty oszczepów, grociki do strzał i harpunów, motyki, kilofy do wydobywania krzemienia, młotki do rozbijania kości, wkładki do sierpów.

       

W osadach tego okresu kości dzikich zwierząt nie przekraczają 6-10%, co świadczy o drugorzędnej roli myślistwa w życiu ludności. Techniki łowieckie w oma-wianym okresie były ustalone, przeważały polowania indywidualne z oszczepem, łukiem, toporem i przy użyciu różnych pułapek łowieckich.  Stan ten utrzymał się do czasów piastowskich, kiedy polowania na grubego zwierza objęło regale panującego. 

Grot oszczepu z epoki brązu      
       

W epoce brązu cały teren Polski zamieszkała ludność kultury łużyckiej. Miedź i brąz, następnie żelazo powoli wypiera narzędzia i elementy broni z krzemienia. Pojawiają się nowe techniki polowań przejmowane od innych kultur. Scytowie pokazali konne polowania par force, trójkątne ostrza grocików i spodnie. W Biskupinie i w innych regionach Polski, m.in. na Kurpiach odkopano kości zwierzyny, na którą w większości i my polowaliśmy i po-lujemy: jelenia, dzika, wilka, lisa, zająca, borsuka, niedźwiedzia i innych.

       
       
Scytowie podczas walk i łowów. Na złotej blaszce (po prawej) polujący na zające Scyta. IV w. p.n.e.

 

Polowanie par force na jelenia przedstawione na misie z Biskupina sprzed 2500 lat.

       

W okresie przedpiastowskim, w okresie wpływów  celtyckich i rzymskich. Celtowie w czasie krótkiego pobytu na naszych ziemiach rozpowszechnili techniki produkcji żelaznej broni, rozpowszechniali kult zwierząt, zwłaszcza konia, jelenia, dzika i niedźwiedzia, którego figura stoi do dzisiaj przy górze Ślęży -  miejscu kultu Celtów.

       
       
Figurki celtyckich świętych zwierząt.
       
       
Zwierzyna nadal była niczyja "res nullius", ale zaczęły się pomału kształtować lepiej sytuowane grupy plemienne i początki feudalizmu.
       

 

      Krzysztof Mielnikiewicz
       

 

 

Literatura:

- Michel Brézillon, Encyklopedia kultur pradziejowych, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe PWN, Warszawa 2001,
- Robin McKie, Małpolud. Opowieść o ewolucji człowieka, Muza S.A., Warszawa 2000,
- Jerzy Cepik, Wspomnienia z przeszłości, Wydawnictwo Poznańskie, 1983,
Jerzy Cepik, Jak człowiek stworzył Bogów, Instytut Wydawniczy „Nasza Księgarnia”, Warszawa 1985,
- Andrzej M. Kobos, Najdłuższy artystyczny okres ludzkości, http://www.zwoje-scrolls.com
- Jacek Wierzbicki, Archeologia w Filatelistyce. http://www.archeofil.pl/
- Jacek Wierzbicki, Epoka kamienia w europie znakami pocztowymi pisana. Wydawnictwo Fundacji Archeologicznej, Zielona Góra 2012.
- Praca zbiorowa, Łowiectwo, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1989.
- Henryk Paner, Dawne Łowiectwo, Gdańsk 1994.
- Krzysztof Mielnikiewicz, Puszczańskie Łowy. Polski Związek Łowiecki, Ostrołęka 2010.
- Jerzy Gąssowski, Sztuka pradziejowa, Encyklopedia kultur pradziejowych, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe PWN, Warszawa 2001,

 - Josef Iten Bucher, das Jagdsen in der Philatelie. Schweizerischen Motivsammler - Verein. 1981.

- Katalogi Michel i Scott.

- Wikipedia.

 


 

 

 

copyright: Krzysztof Mielnikiewicz

wszelkie prawa zastrzeżone

licznik odwiedzin: